Eleni wróciła do domu wstrząśnięta. Tego dnia postanowiła odwiedzić swoją córkę, Marię. Kiedy weszła do mieszkania w centrum Aten, zastała tam chaos ubrania rozrzucone po całym salonie, porcelana rozbita na podłodze. Maria siedziała zapłakana na zimnych kafelkach, trzymając głowę w dłoniach. Pokłóciła się z Nikosem i wyrzuciła go z domu. Eleni nigdy by nie pomyślała, że życie jej córki może rozsypać się w jednej chwili. Wszystko wydawało się takie poukładane szczęśliwa rodzina, dwoje wspaniałych dzieci, własne mieszkanie na kredyt hipoteczny w euro. Teraz to wszystko wydawało się nierealne.
Mαμά, rano wszystko było jak zawsze zaczęła Maria, łkając i dławiąc się łzami a po południu do Nikosa zadzwonił ktoś obcy. Odebrałam telefon I usłyszałam kobiecy głos…
Agapi mou, πόσο ακόμα θα περιμένω; padło po drugiej stronie. Zapytałam, kto to, ale kobieta natychmiast się rozłączyła i nie odebrała już więcej telefonu. Wtedy postanowiłam zapytać Nikosa wprost. Odpowiedział, że to pomyłka.
Πίστεψέ με, δεν σου έχω φερθεί άπιστα! zapewniał. Nie uwierzyłam Spakował torbę i wyszedł dodała cicho Maria, roztrzęsiona.
Eleni próbowała uspokoić córkę. Może faktycznie to był przypadek, jakaś pomyłka, może któraś z tych natrętnych marketingowych rozmów.
Następnego dnia Maria zadzwoniła do matki ze złymi wieściami Nikos złożył pozew o rozwód. Obiecał jednak, że nadal będzie spłacał kredyt za mieszkanie. Ale, kto to wie jeśli przestanie płacić, Maria sama nie da rady i mogą stracić dach nad głową. Nikos zapewniał, że mieszkanie będzie należało do dzieci. Ale Maria usłyszała później, że jego nowa kobieta, która była już w ciąży, zaczęła domagać się połowy majątku.
Podobno potrzebują własnego mieszkania, bo mają mieć dziecko. Choć nikt nie wie, ile w tym prawdy. Po ich rozstaniu Nikos obiecał Marii, że ureguluje wszystko, że dzieciom niczego nie zabraknie. Nadal kontaktuje się z dziećmi; Maria nie zabrania mu widywać się z ojcem. Jednak jego nowej partnerce to przeszkadza. Nikos może w końcu zmienić zdanie, może przestanie płacić za mieszkanie.
Niekiedy Maria widzi jego znużoną twarz, gdy przypadkiem wpadną na siebie w kiosku na rogu. Wydaje się zmęczony nową kobietą i jej ciążą.





